Od 9 października br. wszelkie nabożeństwa odbywające się w kościele zostały przeniesione do budynku dawnej plebanii. Powodem takiego stanu rzeczy jest zły stan techniczny naszego zabytkowego kościoła.
W związku z wizytą dzień wcześniej inspektoratu nadzoru budowlanego i wydaną decyzją o braku możliwości dalszego użytkowania kościoła w Ulinie Wielkiej, należało pilnie zaradzić zaistniałej sytuacji. Decyzją księdza proboszcza i za zgodą kurii diecezjalnej w Sosnowcu postanowiono o przeniesieniu odbywających się nabożeństw do pobliskiej plebanii, którą zaadaptowano na potrzeby kultu religijnego. Dzięki czemu parafianie mają możliwość korzystania w sposób niezakłócony z posługi duszpasterskiej i uczestniczenia we Mszy św. czy Różańcu. Ksiądz proboszcz Piotr Ryż podczas niedzielnych Mszy św. wyjaśnił wiernym całą sytuację.
W związku z prowadzonymi pracami projektowymi, potrzebnymi do dalszych robót konserwatorskich wyszło na jaw, że stan techniczny pochodzącego z XVII w. kościoła jest zły i wymaga pilnej interwencji. Ekspertyzy wykazały, że dalsze korzystanie z tego obiektu zagraża bezpieczeństwu przebywającym w nim wiernym. Teraz należy dokonać najpilniejszych robót, by wzmocnić strop świątyni, który grozi zawaleniem. Tajemnicą Poliszynela pozostaje, że na bieżący stan kościoła wpływ miały wieloletnie zaniedbania i brak prowadzenia na bieżąco prac konserwatorskich. Ale teraz nie jest to czas na wskazywanie winnych takiemu stanowi rzeczy a szukanie rozwiązań i działanie. Potrzeba dużych pieniędzy, na początku kilkadziesiąt tysięcy złotych na najpilniejsze prace. Zgodnie z zapewnieniami księdza biskupa Artura Ważnego kuria nie zostawi parafii samej z tym problemem.
A tymczasem wracamy do początków chrześcijaństwa, gdy wyznawcy Chrystusa spotykali się w domach czy katakumbach. Bo nie ma znaczenie miejsce, ale wspólna modlitwa i poczucie wspólnoty. Ksiądz proboszcz prosi, by nie ulegać demotywacji czy rezygnacji, gdyż takie doświadczenia również sprawdzają naszą wiarę i to czy potrafimy być razem.
